Odpowiedź w 30 sekund
Tak. Katolik może wejść do cerkwi, uczestniczyć w nabożeństwie jako gość, zapalić świecę i pomodlić się. Zwykle nie przystępuje do Komunii świętej w Cerkwi — z wzajemnego szacunku dla różnicy w komunii kościelnej. Warto zapytać lokalnego kapłana o zwyczaje parafii.
Dlaczego?
Cerkiew jest domem Bożym otwartym na tych, którzy przychodzą z szacunkiem. Gość nie musi „udawać” prawosławnego. Obecność, cisza, obserwacja Liturgii — to już dużo. Wiele osób właśnie tak zaczyna rozumieć prawosławie: nie z książki, lecz ze śpiewu i ikon.
Ograniczenie dotyczące Eucharystii wynika z tego, że Komunia jest znakiem pełnej jedności wiary i Kościoła. Skoro pełnej komunii między Kościołem Rzymskokatolickim a Cerkwią nie ma, wspólne przystępowanie do Kielicha nie jest normą. To nie jest „kara” — to spójność sakramentu.
Jak to ma się do katolicyzmu?
Kościół katolicki również reguluje, kiedy katolik może przyjmować sakramenty w innych wspólnotach. Obie tradycje traktują Eucharystię poważnie. Dlatego najlepsza postawa gościa to: być, modlić się, nie forsować wyjątków „na własną rękę”.